A gdy zostaniesz truckerem…

Data dodania: 13.12.2019

„Na drodze nie bądź cwaniakiem, który dostał duży samochód i czuje się bogiem”. Bohaterowie tegorocznych rozmów z TOP Drivers tym razem dzielą się swoimi doświadczeniami z trasy i radami, jak być dobrymi driverami i unikać błędów.

 

Pouczanie kierowcy może spotkać się ze sprzeciwem. Każdego. Niezależnie od wieku, stażu pracy „bo ktoś wszystkie rozumy pozjadał”. A tu chodzi o więcej pokory. O zrozumienie, że samochód, który wazy 40 ton, to już nie niespełna 2-tonowa osobówka, że dopiero praktyka robi z nas dobrych driverów, a dzielenie się własnymi doświadczeniami jest ważne na każdym etapie pracy. Niezależnie, czy zaczynasz, czy masz za sobą wiele lat w trasie. Tego zdania jest m.in. bohater wywiadu Stanisław Jarząb: Człowiek bez pasji jest pusty - Polecam kierowcom większą pokorę i pamiętanie o regule ograniczonego zaufania. Nawet utratę towaru firma przeżyje, ale jeśli coś się stanie na drodze, to czasu nie cofniemy. Do tego dochodzi roztropność i mniej agresji na drogach.

I choć każdy w teorii wie, że grunt to uważność i ostrożność, to doświadczeni kierowcy w rozmowach z TOP Drivers często powtarzają, żeby uważać na drogach. Art w trasieMiejmy oczy dookoła głowy. Ja siedzę 2 m nad ziemią, kierowca osobówki 20 cm. To co z niego zostanie, jeśli ja nie wyhamuję? Złamię mu kręgosłup? Wepchnę do rowu…? Jak to kiedyś powiedział mój profesor „na drodze zachowuj się tak, jakby każdy chciał cię zabić”. Na wszystkich patrz i uważaj. I wtedy dojedziesz bezpiecznie. Jak widzisz zielone światło, to zwolnij i rozejrzyj się, bo to tylko urządzenie, może być awaria i inne samochody też będą miały zielone. Bądźmy ludźmi na drodze.

Do tego dochodzi jazda zimą. Przekonał się o tym Tomasz Jakubiak, bohater wywiadu Wygrał sobie pracę - Ja zaczynałem jeździć zimą. Wtedy szczególnie należy trzymać odstęp, mieć oczy dookoła głowy, bo często ludzie nie wiedzą, jak jeździć po śniegu. Inaczej też jeździ się na pusto - trzeba wolniej. Pojazd na siodle, gdzie jest oś napędowa, nie jest dociążony i wtedy samochód wariuje na śliskim, na zakrętach trzeba uważać i delikatnie obchodzić się z pedałem gazu.

Czasami doświadczenie bywa odpowiedzialne za rutynę i w konsekwencji wypadki. Kierowcy są zmęczeni, działają mechanicznie i dochodzi do tragedii. Tu również ma znaczenie to, w jakim pędzie żyją driverzy ciśnięci przez pracodawców terminami. Zauważa to wyraźnie Iza - Manem po krajuNajgorszy jest pośpiech. A trzeba nie patrzeć na to, że inni robią coś szybciej, tylko działać w swoim tempie. Ja wiem, że jest presja czasu, ale trzeba umieć na to przymknąć oko. Na przykład nie denerwować się, że nie ma miejsca na parkingu, a czas się kończy, tylko działać spokojnie, bo przez pośpiech robimy wiele błędów, coś uszkodzimy…

A jeśli już dojdzie do kolizji, awarii itp. w grę wchodzą wysokie koszty naprawy, zwłaszcza jeśli faktycznie zawinił kierowca, nie należy panikować. To tylko pojazd. To życie i zdrowie kierowcy jest tu ważniejsze. Tomasz Jakubiak - Mnie na przykład początkowo bardzo zrażały awarie. Miałem trochę wystrzałów opon, ale wtedy właśnie ważna jest pomoc. Pierwszy raz miałem tak, że kolega jechał przede mną, zawrócił i mi pomógł, więc cała „operacja” trwała około godziny. A innym razem, kiedy sam zmieniałem koło, zeszło mi się około trzech godzin. To nie jest wina kierowcy, jeśli jest awaria. Pracodawca nie może tu mieć pretensji.

W takiej sytuacji ważne jest też wsparcie innych kierowców. Zwracajcie uwagę na użytkowników ruchu, może potrzebują wsparcia. Może to właśnie ich pierwsza awaria i nie wiedzą dokładnie, co zrobić. Jak podkreślają nasi rozmówcy – bądźcie życzliwi i dobrzy dla innych kierowców, ale też i spedytorów, magazynierów. Wystarczy drobne „dzień dobry”, „czy mogę pomóc”, „dziękuję”, a Wasza praca będzie dużo milsza i łatwiejsza. Nawet, jeśli macie zły dzień, pamiętajcie o tym, bo… jak pokazują doświadczenia naszych rozmówców, magazynier też człowiek i jeśli nie będziecie dla niego choć trochę uprzejmi, to załadunek może potrwać nieco dłużej, pojawią się dokumenty, na których ważny będzie podpis, na który trzeba poczekać itp. Wszystko działa w dwie strony.

 

Katarzyna Kucharska

kolArt-media

Udostępnij artykuł znajomym: